WROCŁAWSKI KLUB KOSZYKÓWKI

#

#

#

#

2018-11-08 20:41:31

Pierwsza setka

#

Po porażce w Prudniku można było zastanawiać się, jak poradzimy z zespołem, mający spore aspiracje na bycie w topie tabeli. Wróciliśmy do siebie, gdzie czujemy się najlepiej i bardzo pewnie pokonaliśmy STK Czarnych Słupsk 100:76.

62,7% z gry, 61,5% skuteczności za trzy (16 celnych rzutów). Zdecydowanie – siedziało nam. - Gdyby rzut nie siedział, musielibyśmy szukać innych rozwiązań w trakcie – więcej penetrować. Nasz plan wypalił i na szczęście nie musieliśmy się o to martwić. Im na pewno źle się grało, skoro czego nie rzuciliśmy, wpadało – przyznał po meczu nasz najskuteczniejszy zawodnik, Damian Pieloch. Autor 25 punktów (83,3% z gry, 80% za trzy), który ponadto miał jedną zbiórkę, asystę oraz dwa przechwyty.

Wynik spotkania otworzył Damian Cechniak (2:0), ale za chwilę dwukrotnie z dystansu trafili Michał Jędrzejewski i Jakub Koelner. W pierwszej kwarcie, wygranej przez nas 29:22, w tym elemencie rywale potrafili trafiając 6 trójek (w całym meczu – 9). Podopieczni Roberta Jakubiaka mieli swoje momenty, prowadzili pod koniec kwarty 22:17, ale we właściwym momencie popisaliśmy się serią 12-0. Druga odsłona spotkania to pokaz siły strzeleckiej Damiana Pielocha. Nasz skrzydłowy trafił 20 punktów z rzędu! Defensywa naszych rywali praktycznie nie istniała – w tej kwarcie rzuciliśmy 37 punktów (trafiliśmy 8 trójek) przy 21 ich – a na przerwę schodziliśmy, prowadząc 66:43! - Nigdy nie uważam przed meczem, że bez problemu pokonamy jakiś zespół, aczkolwiek myślę, że byliśmy solidnie przygotowani, znaliśmy ich słabe punkty, staraliśmy się to wykorzystywać. Na szczęście piłka wpadała do kosza, a w ostatnim meczu mieliśmy z tym problem. Praktycznie wszystko wpadało, więc łatwiej się grało – przyznał Damian Pieloch.

W trzeciej kwarcie mogło się wdać nieco rozluźnienia. Nasi rywale starali się wykorzystywać wykreowane przez siebie sytuacje, zbliżając się do nas na 13 punktów. - Trudno jest utrzymać koncentrację przez cały mecz, po takiej przewadze z początku pierwszej połowy,i ważne było, żeby w drugiej nie roztrwonić jej – mówi nasz skrzydłowy. -Myślę, że cały czas doskonalimy naszą obronę, próbujemy pomagać sobie nawzajem, troszkę zacieśniać pole trzech sekund i przeciwnicy mają problem, żeby spenetrować. Kontrolowaliśmy wynik, za trzy w decydującej kwarcie trafili Jakub Koelner, Przemysław Malona i Kamil Fiedukiewicz. Na parkietach I ligi miał okazję zadebiutować Kacper Grzelak, a sto punktów pojawiło się na tablicy wyników po celnym rzucie z półdystansu Fryderyka Matusiaka.

Zdobyliśmy 20 punktów z szybkiego ataku przy 6 rywali, 14 ze strat przy 6 gości. Ławka dała nam 38 punktów, przyjezdnym – 34. Ponadto wygraliśmy zbiórkę (31-26), lepiej dzieliliśmy się piłką (23 asysty przy 15 Czarnych Słupsk), mieliśmy także 11 przechwytów, rywale 8. Wśród naszych zawodników wyróżniali się Michał Jędrzejewski (20 p., 3 zb., 8 ast), Jakub Patoka (19 p., 7 zb., 4 ast) i Jakub Koelner (15 p., 1 zb., 3 ast). Wśród naszych rywali możemy pochwalić wracającego po kontuzji grającego asystenta trenera Mantasa Cesnauskisa (18 p., 2 zb., 3 ast) oraz Szymona Długosza (18 p., 3 zb.) czy Adriana Kordalskiego (13 p., 2 zb., 7 ast).

WKK WROCŁAW – STK CZARNI SŁUPSK 100:76 (29:22, 37:12, 17:17, 17:16)

WKK: Pieloch 25, Jędrzejewski 20, Patoka 19, Koelner 15, Ciechociński 6, Fiedukiewicz 6, Malona 5, Rutkowski 2, Matusiak 2, Józefiak 0, Kroczak 0, Grzelak 0

CZARNI SŁUPSK: Cesnauskis 18, Długosz 13, Kordalski 13, Wyszkowski 11, Pełka 6, Cechniak 5, Powideł 3, Rypiński 2, Seweryn 0, Sprengel 0

Weronika Marek

Powiązane artykuły